Bajka terapeutyczna – nieumiejętność przegrywania, pogodzenia się z porażką:
„Jak Róża nie poddała się i Tymianek poszedł z nią na spacer”
z: „Bajki Terapeutyczne” Maciejka Mazan PWN, W- wa 2019

– Tymek, natychmiast zejdź z dachu!
– O, nie ! Nigdy! Nawet nie proś!
Dlaczego Tymek Lewandowski nie chce zejść z dachu? To długa historia ale jeśli chcesz ją
usłyszeć, to proszę bardzo….
Pan Zimowit Pyra jest skrzatem sukcesu. Właściwie skrzaty powiedziałyby: ”małym
człowiekiem sukcesu”. A pan Zimowit powiedziałby „małym człowiekiem wielkiego sukcesu”.
Pan Zimowit wystąpiła nawet w TV Polana, gdzie powiedział:
-Po prostu trzeba mieć plan i go realizować. I nigdy się nie poddawać!
Pan Zimowit ma córkę Różę, która zawsze dostaje to, czego chce – niestety. Dlaczego
„Niestety”? Bo Róża postanowiła, że lubi Tymianka Lewndowskiego, a on lubi ją. Ten plan
jest już zrealizowany w połowie, to znaczy na razie Róża bardzo ale to bardzo lubi Tymianka.
Jeśli chodzi o niego – nad tym trzeba jeszcze popracować. Ale Róża się nie poddaje.
Najpierw po prostu przyszła do Tymka i powiedziała:
– Lubię cię, a ty lubisz mnie. A teraz pójdziemy na spacer.
Ale Tymek nie chciał iść na spacer bo akurat kopał z chłopakami kasztana. Róża, która dotąd
zawsze dostawała to, co chciała, bardzo się rozczarowała. I oczywiście, od razu poszła
do taty.- Tymek jest dla mnie niedobry! – naskarżyła. – Powiedziałam mu jasno, że mnie lubi
a on mnie nie słucha!
– Tak bywa z tymi skrzatami – powiedział tata. Najwyraźniej nie zamierzał nic z tym zrobić.
To jeszcze bardziej rozczarowało Różę, która zrobiła się cała czerwona, zacisnęła pięści,
zamknęła oczy, nabrała powietrza i wrzasnęła na całe gardło:
– Ale ja CHCĘĘĘĘĘĘ!
Ten krzyk znali wszyscy mieszkańcy Polany Małej. Kiedy się rozlegał, przeważnie chowali się,
gdzie mogli i udawali, że ich nie ma.
-Rozumiem twoje rozczarowanie, kwiatuszku – powiedział pan Zimowit. – Ja też wiele razy się
rozczarowałem, zanim osiągnąłem sukces. Chcesz odnieść sukces?
-Tak – mruknęła Róża, pociągając nosem.
– A pamiętasz co zawsze mówię? Najważniejsze to …..
– Nigdy się nie poddawać – dokończyła Róża, zacisnęła pięści i pomaszerowała prosto
do Tymka, który nadal kopał kasztana.
– Lubisz mnie! – wrzasnęła. – A teraz szybko na spacer! Ale już!
Ale Tymek tylko pokręcił głową. To naprawdę bardzo rozczarowało Różę, która poczerwieniała, zamknęła oczy , nabrała powietrza i krzyknęła:
– Ale ja CHCĘĘĘĘE!
I to był błąd, bo kiedy otworzyła oczy, na boisku nie było ani jednego skrzata.
Bardzo rozczarowana, czerwona i pociągająca nosem Róża podbiegła do taty.

– Co słychać kwiatuszku? – spytał pan Zimowit.
– JESTEM BARDZO ROZCZAROWANA! – wrzasnęła Róża.
– To normalne kiedy się chce coś osiągnąć. Raz się wygrywa, a raz przegrywa. Takie jest życie.
Ale tak naprawdę przegrasz, gdy przejmiesz się tak bardzo, że się poddasz. Co jest
najważniejsze?
– Nigdy się nie poddawać – burknęła Róża.
– I co jeszcze?
– Raz się wygrywa, raz się przegrywa.
– Bo takie jest życie. A kiedy coś mi się nie uda, poprawiam sobie humor. Co by ci poprawiło
humor kwiatuszku?
– Spacer z Tymkiem- wycedziła Róża, zacisnęła pięści i pomaszerowała na boisko.
Tymek już wracał do domu. Róża stanęła mu na drodze.
– Spacer – powiedziała krótko, za to tonem, którego bał się nawet jej tata.
Tymek był bardzo odważny. – Nigdy! – krzyknął bohatersko. – Nawet nie proś! I rzucił się
do ucieczki. Ale róża jak wiadomo nie lubiła się poddawać. I okazało się, że bardzo szybko
biega.
W końcu Tymek dobiegł do swojego domu – ale drzwi były zamknięte! Tata wyjechał
w podróż służbową, a mama jeszcze nie wróciła z domku kulturki, w którym pracowała.
Więc Tymek wspiął się na dach.
Właśnie dlatego Tymek siedział na dachu swojego grzyba mieszkalnego. A Róża stała na dole.
I widać było, że się nie podda.
W końcu Tymek zgłodniał. Postanowił zejść – i tu zaczęły się problemy. Bo Tymek mieszkał
w starym maślaku, a maślaki są okropnie śliskie. I okazało się, że wejść na maślaka jest łatwo,
zwłaszcza kiedy ucieka się przed bardzo rozczarowana Różą, ale zejść – o wiele trudniej.
Róża przyglądała się spokojnie, jak Tymek ślizga się na dachu.
– Mogę ci pomóc – oznajmiła w końcu. – W zamian za spacer.
– Ale ja nie chcę!
-Raz się wygrywa, raz się przegrywa Tymek. Takie jest życie. To jak będzie?
I było tak, że pan Zimowit Pyra przyjechał specjalnym samochodem z dźwigiem. Którym zdjął
Tymka z dachu maślaka mieszkalnego, a Tymek w zamian poszedł z Różą na krótki spacer wokół domu.
Tak to jest: raz się wygrywa, raz przegrywa.

Wspólna rozmowa rodzica z dzieckiem o treści bajki może przebiegać na przykład w oparciu o pytania:
Czego Róża oczekiwała do Tymka? Czy zawsze można krzyczeć: „Ja chcę!”? Co zrobić gdy kolega lub koleżanka nie chce zgodzić się na wspólną zabawę?

Co myślisz o zachowaniu Tymka a co o zachowaniu Róży?

Co oznaczają słowa pana Zimowita Pyry: „Po prostu trzeba mieć plan. I nigdy się nie poddawać!”?